Historia Polconów

POLCON 1985 (10 - 12 października, Błażejewko)

Pierwszy naprawdę ogólnopolski konwent odbył się w Błażejewku pod Poznaniem. Imprezę zorganizował poznański klub Orbita, a gośćmi konwentu byli Poul i Karen Andersonowie. Zważywszy na tamte czasy, trudności w zdobyciu czegokolwiek, krecią robotę ówczesnego PSMF-u oraz fakt, że konwent odbywał się w wybory, wszystko i tak wyszło bardzo dobrze. Jednym z hitów imprezy był pokaz filmu Diuna. Program nie był zbyt bogaty, ale wspominam ten konwent bardzo ciepło.

POLCON 1986 (29 maja - 1 czerwca, Katowice)

Organizowany przez ŚKF konwent rozrósł się do dość dużych rozmiarów (ok. 600 uczestników). Gośćmi konwentu byli m.in. Franz Rottensteiner, James Gunn, Eric Simon, Pascal Ducommun. Najbardziej popularnymi punktami programu były wtedy pokazy wideo oraz aukcje książek. Do tych bardziej udanych należy zaliczyć wystawę malarstwa, na której swe obrazy wystawiał m.in. Henryk Waniek. Obok nagrody ŚKF ŚLĄKFA , po raz pierwszy została wtedy przyznana antynagroda Złoty Meteor.

POLCON 1987 (20 - 23 sierpnia, Warszawa)

Rozmach imprezy nieco przytłoczył organizatorów, warszawski oddział PSMF, gdyż w konwencie wzięło udział około 1000 osób. Gościem był Kir Bułyczow. Tradycyjnie już (jak i w Katowicach) były kłopoty z wyżywieniem i ogromne kolejki przy rejestracji, ale mocnym punktem i tu były pokazy wideo (non stop na czterech salach). Wystawa grafiki i malarstwa, dzięki współpracy fanów z Taurusa, wypadła bardzo bogato. Cenne nagrody loterii fantowej, a także burzliwe dyskusje w Klubie Fana też wpływają dodatnio na ocenę imprezy. Choć słyszałam także głosy krytyczne: słaba informacja o filmach, tłok na projekcjach, brak nagłośnienia na spotkaniach itp.

POLCON 1988 (29 września - 2 października, Katowice)

Organizacji podjął się znowu ŚKF. Zdecydował o tym ówczesny prezes, Piotr Kasprowski, czym doprowadził zarząd Klubu niemal do rozpaczy. Ale podkasaliśmy rękawy i wyszła impreza na prawie 800 osób. Wyszły też (odpowiednio większe) te same błędy, co dwa lata wcześniej, zwłaszcza długie kolejki przy rejestracji i posiłkach. Gośćmi konwentu byli John Brunner i Charles W. Brown (redaktor Locusa). Główną nagrodą konwentowej loterii był słynny wtedy tomik wierszy Adama Hollanka Pokuty. Obawa przed zdobyciem głównej nagrody o mało nie doprowadziła do klęski finansowej loterii. Ogólnie konwent wypadł nieco gorzej, niż poprzedni katowicki POLCON.

POLCON 1989 (30 listopada - 3 grudnia, Gdańsk)

Gdański Klub Fantastyki gościł na swym konwencie malarza Michelangelo Mianiego. Brian W. Aldiss w ostatniej chwili odwołał przyjazd. Konwent dużo na tym nie stracił, gdyż rozrywkowy charakter gdańskich Nordconów udzielił się i tej imprezie, więc bawiło się, czasem zbyt wesoło, prawie 500 uczestników. Ciekawym pomysłem była waluta konwentowa, która potem na długo weszła do tradycji GKF-owskich spotkań.

POLCON 1990 (8 - 11 listopada, Waplewo)

Zorganizowany przez Warmiński Klub Fantastyki konwent odbywał się w czasach kryzysu wszystkiego, a gości z zagranicy zwłaszcza. Spotkanie było dość kameralne (około 200 osób) lecz organizatorom udało się ściągnąć czołówkę pisarzy polskich wraz z Andrzejem Sapkowskim, który po raz pierwszy uczestniczył w tego typu imprezie. Olsztyńska gościnność zrobiła swoje, od tego czasu AS bywa na fanowskich spotkaniach.

POLCON - EUROCON 1991 (9 - 12 maja, Kraków)

Cóż, dużo by można pisać. Zamierzenia były wielkie, ale rzeczywistość wypadła marnie. Może wadą był pomysł konwentu miejskiego, gdzie program odbywa się w kilku oddalonych od siebie punktach miasta. Ale zawiniła też organizacja i brak wyobraźni w zarządzie Krakowskiego Klubu Miłośników Fantastyki. Całość ratowała piękna pogoda i piękna krakowska starówka. Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, że na tym Polconie po raz pierwszy odbyło się głosowanie na Nagrodę im. Janusza A. Zajdla i po raz pierwszy wręczono wraz z dyplomem odlaną w brązie statuetkę. Konwent skupił około 600 osób, w tym sporą ilość gości z zagranicy, dla których brakło informacji o programie w innym, niż polski, języku. W efekcie jeszcze dwa lata później Anglicy bawili się na swoich konwentach w grę pod nazwą Dracon, gdzie uczestnicy otrzymywali program np w języku rumuńskim czy litewskim, musieli się zorientować co to za punkt programu, gdzie będzie się odbywać, i jak tam trafić.

POLCON 1992 (2 - 5 lipca, Białystok)

Jedna z najlepszych imprez pod względem organizacyjnym. Wszystko dograne i zaplanowane przez Podlaskie Towarzystwo Miłośników Fantastyki. Uczestniczyło ponad 200 osób, pomagały zgodnie inne kluby i po raz pierwszy naprawdę wypaliła taka współpraca. Polcon posiadał profesjonalną gazetkę - Podlaski Kurier Konwentowy. Pogoda też dopisała, a pasowanie na smoków fandomu było doprawdy niezapomniane.

POLCON 1993 (21 - 24 października, Waplewo)

Całkiem sprawnie zorganizowany konwent z olbrzymią ilością zabawnych gier i konkursów. Uczestników nie było wielu (około 200 osób), może podróż do dalekiego Waplewa ich odstraszyła, lecz kameralny konwent wcale nie jest zły. Zła była tylko pogoda, więc przemarsze między pawilonami ośrodka nie należały do przyjemnych. I znowu, jak trzy lata wcześniej, udało się organizatorom ściągnąć na POLCON nowe twarze, tym razem w postaci Jacka Dukaja i tajemniczego dotąd Marka S. Huberatha. Szkoda tylko, że przepadła w Waplewie idea pomocy międzyklubowej zapoczątkowana w Białymstoku.

POLCON 1994 (22 - 25 września, Lublin)

Lubelski Klub Fantastyki Syriusz tak naprawdę połączył POLCON z konwentem RPG. Organizatorzy wzięli na swoje barki dość poważny, bo podwójny ciężar. Nic by się w sumie nie stało, gdyby nie przedziwny brak informacji o programie, a co ważniejsze o jego zmianach (nieuniknionych, jak wiadomo wszystkim, którzy kiedyś coś organizowali). Więc egzystowały sobie obok dwie imprezy naraz, ale z tego co wiem, to program polconowski był bardziej udany. Za wielki plus imprezy należy uznać wspaniały przegląd filmów kinowych, dobrze pomyślane i zorganizowane wieczorki (o kocie Garfieldzie, wspomnienia o Januszu Zajdlu, spotkanie smoków fandomu), całą masę konkursów i, za co szczerze podziwiam organizatorów, zestawienie spotkań, konkursów i filmów w bloki tematyczne. Gościem konwentu, liczącego ponad 500 uczestników, był Bruce Sterling.

POLCON i NORDCON 1995 (29 listopada - 3 grudnia, Jastrzębia Góra)

I Konferencja Nauk Alternatywnych i Magicznych Uniwersytetu Bałtyckiego skupiła ponad 500 osób. Doskonała organizacja nie zdołała jednak utemperować rozhasania co poniektórych uczestników. Gdański Klub Fantastyki wydał z okazji konwentu dwa wspaniałe biuletyny: Informator, oraz Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Bałtyckiego. Interesujące sesje naukowe UB przyciągały sporą publikę. Lecz ogólny, jak to zwykle na Nordconie, rozrywkowy charakter imprezy udzielał się czasem i prelegentom. Jak i w poprzednich latach bardzo udany był konkurs strojów i happening — mocne punkty programu nordconowskich spotkań.

POLCON 1996 nie odbył się.

Nagroda Zajdla została wręczona podczas NORDCONu '96 w Jastrzębiej Górze.

POLCON 1997 (11 - 14 września, Katowice)

Gośćmi zagranicznymi śląskiego Polconu byli Orson Scott Card i Kir Bułyczow. Konwent oprócz kilku drobnych wpadek przebiegł w miarę planowanym trybem. Po raz pierwszy ustalony został status pomagającego przy konwencie, czyli gżdacza, oraz specjalna koszulka w zamian za pracę. Uruchomiono też mały kącik dla uczestników programu — Zieloną Strefę, zwaną po obcemu Green Roomem. O zmianach i poprawkach w programie informował konwentowiczów Świt nad Rawą, biuletyn konwentowy. Jednym z do dziś wspominanych punktów programu był przedpremierowy pokaz filmu Men in Black. Dość bogato prezentowała się też wystawa i przegląd filmów kinowych. W konwencie wzięło udział około 600 uczestników.

POLCON 1998 (10 - 13 września, Białystok)

Spotkanie z gościem honorowym Polconu, Terry Pratchettem było wyjątkowo długie, ciekawe i wesołe. Jeszcze dłuższa była kolejka po autografy (każdy z oczekujących taszczył po kilka tomów pod pachą). Do Białegostoku zjechało ok. 500 osób, konwent był udany, mimo niezawinionych ze strony organizatorów zawirowań w programie. Trochę problemów stwarzało rozbicie programu na trzy budynki, ale piękna pogoda też została zaprogramowana. Imprezą, której ozdobą był przedpremierowy pokaz filmu Truman Show, interesowały się liczne media, biegające po budynku z kamerą lub dyktafonem w garści.

POLCON 1999(26 - 29 sierpnia, Warszawa)

Najbardziej rozreklamowany medialnie Polcon w historii fandomu. Wśród gości konwentu był Wojtek Siudmak, spotkanie z artystą zgromadziło wielu fanów jego prac graficznych. Liczne panele dyskusyjne i prelekcje odbywały się o czasie i dostarczyły uczestnikom strawy intelektualnej. Strefa wszelkiego rodzaju gier została wyznaczona poza głównym budynkiem, co zawsze wydawało mi się mało korzystnym pomysłem. Bardzo udanym, był natomiast blok dziecięcy, na którym spotkały się pociechy uczestników konwentu i co stworzyło rodzinną atmosferę. Dobrze zorganizowana maskarada (światła, muzyka) i wręczenie nagród miały miejsce w trochę nieodpowiedniej sali, ale brak dużej auli na warszawskiej uczelni nie jest winą fanów ze stolicy. Na warszawskim Polconie przetrwała idea gżdacza i chyba spełniła swoje zadanie, np. aktywizując uśpiony fandom żyrardowski. W konwencie uczestniczyło niemal 1000 osób.

POLCON - EUROCON 2000 (2 - 6 sierpnia, Gdynia)

Ten Polcon (z racji bycia też Euroconem) uraczył uczestników największym informatorem konwentowym, największą ilością gości, kolorową reklamówką i najwyższą w historii akredytacją u drzwi. Gośćmi byli m.in.: W. J. Williams, M. Miani, W. Siudmak, Kir Bułyczow, Terry Bison, Michael Kandel oraz czołówka polskich pisarzy. Konwent miał miejsce w pięknej okolicy, niedaleko plaży, na której rozegrała się zresztą średniowieczna bitwa. Uczestnicy w liczbie ok. 800 osób, zgłaszając się w większości na ostatni moment, skutecznie uniemożliwili organizatorom rozplanowanie programu. Efektem były sale wypełnione po brzegi i przelewające się poza nie, jak w przypadku wręczenia nagród. Świetnie działała księgarnia konwentowa, piękna była wystawa, a ze spotkania z Inge Heyer, jak i z Wojtkiem Siudmakiem, uczestnicy wyszli w wypiekami.

POLCON 2001 (13 - 16 września, Katowice)

Katowicka Odyseja 2001, czyli pierwszy Polcon nowego tysiąclecia odbył w cieniu tragedii nowojorskiego WTC. Dobrze, że gość honorowy, Ian Watson, przyleciał do Polski wcześniej, bo goście ze Stanów oczywiście już nie dotarli. Konwent, choć bez fajerwerków, przebiegł w miarę poprawnie. Mocną stroną programu była sala multimedialna wykorzystywana do prelekcji, pokazów i konkursów oraz bloki tematyczne: tolkienowski, popularno-naukowy i komiksowy. Programowi towarzyszył przegląd filmów, przedpremierowy pokaz Final Fantasy, wystawa plastyczna, wystawa tematyczna o Lemie. Około 500 uczestników miało też możliwość zagrania w LARPa, lub wzięcia udziału w czysto rozrywkowych grach i zabawach. Organizator — Śląski Klub Fantastyki — otrzymał dużą pomoc ze strony innych klubów.

POLCON 2002 (28 sierpnia - 2 września, Kraków)

Po jedenastu latach Polcon powrócił do Krakowa, a organizacji podjęła się Galicyjska Gildia Fanów Fantastyki. Szkoda, że program konwentu został rozbity na dwa budynki, gdyż spowodowało to, że część uczestników przebywała tylko w jednym miejscu. Gośćmi konwentu byli między innymi Ken McLeod i Kirył Jeśkow. Po raz pierwszy w historii Polconów, gość honorowy, Anna Brzezińska, dyżurowała przy urnie, zachęcając do głosowania na Nagrodę im. J.A Zajdla. Olbrzymia ilość konkursów z atrakcyjnymi nagrodami, wspaniałe spotkania i panele, sesja lemowska na najwyższym poziomie, to tylko niektóre z atrakcji krakowskiego spotkania. Przebojem stał się też pokaz filmu Tomka Bagińskiego Katedra. Organizatorzy podtrzymali tradycję gżdacza, co z pewnością pomogło przy opanowaniu ponad 800 osobowej grupy uczestników.

POLCON 2003 (21 - 24 sierpnia, Elbląg)

Po raz pierwszy najbardziej prestiżowy konwent miłośników fantastyki odbył się w Elblągu, mieście znanym z organizowanych przez Elbląski Klub Fantastyki Fremen wspaniałych konwentów ARRACON. Na imprezę zjechało ok. 350 uczestników, a mogło więcej, choć i tak organizatorzy trochę z początku się pogubili. Mocną stroną imprezy były przeglądy filmowe, piękna wystawa z kolorowym folderem, gość w osobie Inge Heyer, sesja komiksowa i wspaniała oprawa wręczenia Nagrody im. J.A. Zajdla. Należy też pochwalić świetną stronę internetową i profesjonalnie wydany Informator. Na minus konwentu trzeba zaliczyć niezbyt przemyślanie ułożony program, oraz mało efektywne wykorzystanie gżdaczy.

POLCON 2004 (19 - 22 sierpnia, Zielona Góra)

I znowu po raz pierwszy Polcon zawitał do Zielonej Góry. Istniejący od 1982 roku Zielonogórski Klub Fantastyki Ad Astra po organizacji licznych Bachanaliów Fantastycznych zdecydował się na organizację Polconu. Do ogromnych plusów należy zaliczyć imprezie lokalizację w nowoczesnych wnętrzach Uniwersytetu Zielonogórskiego, które sprawiły, że konwent zyskał odpowiednią oprawę. Gośćmi honorowymi byli: Jacek Dukaj (pisarz), Tadeusz A. Olszański (fan), Anna Brzezińska i Edyta Szulc (wydawca — Runa). Bogaty program uświetniły pokazy nieba, liczne konkursy oraz bloki tematyczne: filmowy, RPG, komiksowy, magiczny, mangowy oraz blok naukowy. Zielonogórski konwent ugościł ponad 350 uczestników.

POLCON 2005 (25 - 28 sierpnia, Błażejewko k. Poznania)

XX Polcon powrócił do Błażejewka, do tego samego ośrodka, w którym wszystko się zaczęło... Jednak organizatorem tego konwentu był już całkiem inny poznański klub fantastyki — Druga Era. Gośćmi honorowymi byli: Marek S. Huberath (pisarz), Tadeusz Zysk (wydawca), Jacek Gdaniec (fan). Dla tych uczestników, którzy pamiętali pierwszy Polcon, imprezę wypełniały wspomnienia i refleksje ­ nie tylko podczas wspomnieniowych punktów programu, które przygotowali organizatorzy. Ośrodek pomieścił ok. 550 uczestników tego bardzo udanego konwentu. Na plus zdecydowanie należało zaliczyć tanie miejsca noclegowe oraz pogodę, która sprzyjała wędrówkom między pawilonami ośrodka.

POLCON 2006 (24 - 27 sierpnia, Lublin)

Po dwunastu latach konwent powrócił do Lublina, a organizatorami byli: Lubelskie Stowarzyszenie Fantastyki Cytadela Syriusza i Lubelski Klub Fantastyki Syriusz. Gośćmi honorowymi zostali: Andrzej Pilipiuk (pisarz), Krzysztof Grzywnowicz (fan) oraz Eryk Górski i Robert Łakuta (wydawca — Fabryka Słów). Bogaty i różnorodny program odbywał się w miejscu, które — niestety, jak to przeważnie szkolne budynki — nie stanowiło dobrej oprawy konwentu. Jednak zakończenie Polconu oraz wręczenie Nagrody im. Janusza A. Zajdla miało miejsce w pięknej i olbrzymiej sali ACK Chatka Żaka, która pomieściła wszystkich chętnych z ponad 800 uczestników konwentu.

POLCON 2007 (30 sierpnia - 2 września, Warszawa)

Największa impreza w historii Polconów. Warszawski ośrodek Gromada pomieścił ponad dwa tysiące uczestników konwentu. Głównym organizatorem była Konfederacja Fantastyki RASSUN, a imprezę wspomogli finansowo m.in. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, AXN Sci-Fi oraz CD Projekt. Całość imprezy odbywała się w jednym miejscu, za co należą się pochwały organizatorom, ale nie tylko za to. Polcon miał bardzo dobrą reklamę medialną, że wspomnę tylko film reklamowy zrobiony przez Stanisława Mąderka, ale też świetne plakaty autorstwa gościa imprezy, Marvano. Gośćmi honorowymi konwentu byli: Marek S. Huberath (twórca), Zbigniew Przyrowski (wydawca), Wojciech Orliński (popularyzator) oraz niżej podpisana, jako fan. Podczas imprezy trwały też targi popkultury a miłośnicy fantastyki przez cztery dni mieli do wyboru 250 punktów programu.

POLCON 2008 (28 - 31 sierpnia, Zielona Góra)

POLCON 2009 (27 - 30 sierpnia, Łódź)

POLCON - EUROCON 2010 (26 - 29 sierpnia, Cieszyn)

POLCON 2011 (25 - 28 sierpnia, Poznań)

POLCON 2012 (23 - 26 sierpnia, Wrocław)

POLCON 2013 (29 sierpnia - 1 września, Warszawa)

POLCON 2014 (4 - 7 września, Bielsko-Biała)

POLCON 2015 (20 - 23 sierpnia, Poznań)

POLCON 2016 (18 - 22 sierpnia, Wrocław)

Elżbieta Gepfert

Valid XHTML 1.0! Ostatnie zmiany: 23 sierpnia 2016r.
© Joanna Słupek, Szymon Sokół, Związek Stowarzyszeń Fandom Polski